Jacek Piekara – Płomień i krzyż t. II

Jacek Piekara - Płomień i krzyż t. IIDruga część książki „Płomień i krzyż” ukazuje nam świat inkwizytorów z całkiem innej perspektywy niż dotąd. Mordimer Madderdin, licencjonowany inkwizytor Jego Ekscelencji biskupa Hez-Hezronu, główny bohater cyklu inkwizytorskiego, opowiada nam swoje przygody w pierwszej osobie. To naturalnie wpływa na obiektywizm narratora (z czego Piekara nie omieszka korzystać), ale też zasłania wszystko to, z czego Mordimer nie zdaje sobie sprawy. A jak pokazuje „Płomień i krzyż”, za kulisami dzieje się bardzo dużo.

Najnowszy zbiór opowiadań Jacka Piekary to jedenasta część cyklu inkwizytorskiego. W tej serii historia ludzkości potoczyła się inaczej. Jezus, zamiast umrzeć na krzyżu, zszedł niego i utopił we krwi Jerozolimę, a następnie jego armia zniszczyła Cesarstwo Rzymskie. To świat znacznie brutalniejszy niż nasz, w którym ludzkie życie nie ma większego znaczenia, a Święte Officjum, czyli Inkwizytorium, trzyma ludność żelazną ręką.

„Płomień i krzyż” i tym razem zabiera nas do samego serca Wewnętrznego Kręgu Inkwizytorium – klasztoru Amszilas. Znów spotykamy inkwizytora Wewnętrznego Kręgu, Arnolda Löwefella, niegdyś potężnego perskiego maga ognia, Narsesa. Jego postać, podobnie jak w pierwszym tomie, łączy ze sobą wszystkie historie, jednak to nie on jest na pierwszym planie.

Mordimer jest szowinistą i w „jego” historiach kobiety w większości występują jako kochanki, ladacznice lub damy w opałach. Jednak Wewnętrzny Krąg, jak mamy okazję się przekonać, nie podziela tych poglądów. Na kartach książki poznajemy (lub spotykamy ponownie) sześć kobiet, a każda jest tytułową bohaterką jednego z opowiadań. Wiedźma Katarzyna, matka Mordimera. Potężna Katrina, swobodnie podróżująca po nie-świecie. Roksana, niegdyś uczennica Narsesa. Piękna i niebezpieczna zabójczyni Enya. Matylda, jedna z trojaczków syjamskich obdarzonych potężną mocą magiczną. I Valeria Flavia, legendarna inkwizytorka z Mrocznych Wieków.

Wraz z nimi i Arnoldem Löwefellem zaglądamy za kulisy wielkiej polityki Inkwizytorium. Poznajemy sekrety i plany. A w pewnym momencie zaczynamy się zastanawiać, czym tak naprawdę jest Wewnętrzny Krąg i jakie są cele osób, które nim kierują.

Drugi tom „Płomienia i krzyża” przynosi pewne odwrócenie proporcji. W poprzednich książkach większość historii rozgrywała się w świecie realnym z dodatkiem magii. Demony, czarownice, podróże do nie-świata – to wszystko stanowiło jedynie ułamek świata Mordimera. Jednak Löwefell i jego towarzysze mają moce, o których Mordimerowi się nie śniło. Stąd większość wydarzeń rozgrywa się na płaszczyźnie magicznej lub tej płaszczyzny dotyczy.

Ostatni tom cyklu inkwizytorskiego szczegółowo przedstawia tło historii Mordimera i pozwala nam zajrzeć za kulisy wydarzeń, w których Mordimer weźmie udział (akcja, jak można wywnioskować, toczy się mniej więcej równolegle z wydarzeniami „Sługi bożego” i „Młota na czarownice”). Stanowi to miłą odmianę po kolejnych prequelach z serii „Ja, Inkwizytor”, które niewiele nowego wnosiły do całego cyklu.

Wydawca zapowiedział, że kolejną książką z cyklu będzie trzeci tom „Płomienia i krzyża”. Będzie to już ósmy prequel. Czy potem czytelnicy doczekają się dalszego ciągu historii? „Łowcy dusz”, zakończony cliffhangerem, został wydany w 2005 roku. Choć „Płomień i krzyż” to solidna lektura dla fanów cyklu inkwizytorskiego, to wciąż nie jest to, na co czekamy. Czy się doczekamy?

Recenzja napisana dla LubimyCzytac.pl

ZOBACZ TEŻ:

Jacek Piekara – Ja, Inkwizytor. Głód i pragnienie

Jacek Piekara – Ja, Inkwizytor. Bicz Boży

Jacek Piekara – Ja, Inkwizytor. Dotyk zła

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *