Aneta Jadowska – Dzikie dziecko miłości

Aneta Jadowska - Dzikie dziecko miłościDora Wilk, toruńska policjantka i wiedźma, przeniosła się na stałe do Thornu, odpowiednika Torunia w magicznym, alternatywnym świecie. Otrzymała tam posadę Namiestniczki, czyli odpowiednika szeryfa z Dzikiego Zachodu. Jej praca jest równie ciężka, niewdzięczna i słabo opłacana, ale ktoś musi ją wykonywać. W nowej, samodzielnej powieści Aneta Jadowska, najbardziej popularna polska autorka urban fantasy, wraca do bohaterki, która wyniosła ją na piedestał.

„Dzikie Dziecko Miłości” to ostateczne zerwanie autorki z Fabryką Słów, która do tej pory wydawała książki z „Thorn Universe” (poza spin-offami o Nikicie). Jadowska przeniosła do wydawnictwa SQN wszystkie swoje serie, w tym i tą, najbardziej popularną.

Czy najnowsza powieść z tego uniwersum wnosi do niego inne radykalne zmiany? Właściwie nie. Autorka wraca do bohaterów z poprzednich tomów. Spotykamy oczywiście Dorę Wilk, jej partnera z toruńskiej policji – szamana Witkaca i jego córkę Wiktorię, nekromantkę Katię, patolożkę Bognę, wampirzego księcia Romana i cała plejadę postaci drugoplanowych. Z „Heksalogii o Wiedźmie” brakuje tylko piekielno-niebiańskiego duetu towarzyszy Dory. Anioł Joshua jest na zielonej szkole, czyli opiekuje się terenowymi zajęciami dla młodych magów ziemi, a diabeł Miron, narzeczony głównej bohaterki, bawi się w politykę w Piekle.

Z drugiej strony „Dzikie Dziecko Miłości” wprowadza pewne nowe elementy. Jest to pierwsza książka z uniwersum, w której historia opowiedziana jest z tak różnych punktów widzenia. Początkowo wydaje się, że główną bohaterką będzie wampirzyca Daria (wrócimy do niej za chwilę) i jej szef Roman. Jednak z biegiem czasu na pierwszy plan wysuwa się „grupa policyjna”, czyli Dora, Witkacy i Bogna. To ciekawy zabieg autorki, który wnosi pewien powiew świeżości.

Drugim nowym elementem jest wspomniana wampirzyca Daria, która zapewne przerodzi się w trwałego gościa na kartach cyklu.

W „Dzikim Dziecku Miłości” Dora Wilk zostaje wezwana do odkrytego grobu w głębi lasu. Spoczywa w nim ciało zamordowanej kobiety, a drugie w tajemniczych okolicznościach zniknęło. Szybko okazuje się, że Daria, młoda wampirzyca po ciężkich przejściach, zabiła tej nocy dwie osoby. Jednak stosunkowo jasny obraz zaczyna się gmatwać, gdy wychodzi na jaw, że ciał w okolicy jest ponad trzydzieści. Czy Daria to sprawca? A może ofiara? Na domiar złego do Thornu dociera nieprzewidywalny i agresywny zmiennokształtny – Ratel – który najwyraźniej też jest powiązany ze sprawą.

Najnowsza powieść Jadowskiej to powieść zamknięta i samodzielna. To znaczy, że można ją czytać bez znajomości poprzednich tomów, jednak czytelnik straci w ten sposób wiele smaczków i momentami może pogubić się w bogatym świecie Dory Wilk. Fabuła jest zamknięta, a główne wątki znajdują swoje rozwiązanie. Z drugiej strony książka umieszczona jest chronologicznie po poprzednich tomach cyklu, co znaczy że poznajemy dalsze losy bohaterów. Można to porównać do serialu kryminalnego, w którym każdy odcinek to otwarcie i zamknięcie jakiejś skomplikowanej kryminalnej zagadki, ale personalne wątki bohaterów są kontynuowane z odcinka na odcinek.

Z personalnych wątków, które pewnie zainteresują czytelników warto wymienić dalsze trudne szkolenie Kurczaczka, czyli córki Witkaca, niechętne wejście Bogny do świata magii i kryzys w związku Dory i Mirona.

Całość trzyma poziom poprzednich powieści Jadowskiej. Jeśli lubicie urban fantasy i wcześniejsze historie o Dorze i przyjaciołach, „Dzikie Dziecko Miłości” również powinno was usatysfakcjonować. Jeśli jednak pisanie Jadowskiej z jakichś względów wam nie odpowiada, to i najnowsza powieść nie przekona was do twórczości tej autorki.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *